Ewelina Zabawa
Twórczyni miejsca, które powstało z Miłości, Wypalenia i Odwagi.
Po latach życia w ciągłym biegu...
Zrozumiałam, że spokój nie pojawia się sam.
Trzeba świadomie zrobić Mu miejsce w życiu.
Wiem, jak trudno jest się zatrzymać,
gdy inni oczekują wciąż więcej,
a ciało krzyczy „dość”.
Dziś towarzyszę i inspiruję kobiety,
by skierowały uwagę na siebie i swoje potrzeby.
By poczuły, że kiedy życie płynie w zgodzie ze sobą,
smakuje zupełnie inaczej.
Jeśli czujesz, że to właściwy moment,
jestem tu dla Ciebie.
Co jest dla mnie ważne?
W moim podejściu łączę ciepłą staromodność z wygodną nowoczesnością.
SZACUNEK
Lubię ludzi z klasą. To takie smaczne, stare, rozumiane kiedyś od razu słowo. Nigdy nie powinno wyjść ze słownika.
HEDONIZM
Uważam, że wszyscy mamy prawo do drobnych, luksusowych przyjemności. I to prawo jest nam dane z urodzenia.
NATURA
Wiem, że ludziom potrzeba natury do szczęścia. I to na każdym kroku. Wiem, że naszym zadaniem jest dbać o nią, jak tylko umiemy.
SPOKÓJ
Nigdy nie chciałam tworzyć modnego kurortu pełnego hałasu i pośpiechu. Uważam, że szum wiatru, spokojne odgłosy natury i ciepłe dźwięki muzyki z gramofonu brzmią znacznie przyjemniej.
ZAUFANIE
Wierzę, że ludzie są z natury dobrzy. Myślę, że lepiej spodziewać się dobrego i ewentualnie się zawieść, niż tracić czas na podejrzenia, które są tylko hipotezą.
KIEDY ZWOLNIŁAM,
ZACZĘŁO SIĘ PRAWDZIWE ŻYCIE
Przez 16 lat byłam w drodze.
Zmieniałam miasta, kraje, miejsca pracy.
Szukając nowego początku – z pasją, zaangażowaniem i nadzieją…
Dziś wiem, że uciekałam…
Przed pustką. Przed niewypowiedzianym zmęczeniem. Przed wypaleniem.
Od siebie.
I prawdy, której jeszcze nie umiałam nazwać.
Zbyt długo ignorując sygnały.
Pracowałam dużo i solidnie.
Z odpowiedzialności. Z lojalności.
Z potrzeby udowadniania, że dam radę.
Spełniałam oczekiwania, wspinałam się, zdobywałam.
Ale gdzieś po drodze…
zgubiłam siebie
aż poznałam Jego... mojego Pawła
I zamiast uciekać – zaczęłam wracać.
Nie od razu. Powoli.
A życie – choć nadal w ruchu – zaczęło krążyć wokół innego ognia.
Tego, który rozpalasz nie po to, by się ogrzać, ale by zadomowić.
Zamieszkaliśmy pod lasem.
I po raz pierwszy poczułam, że już nie muszę nigdzie biec.
Kiedy poczuliśmy, jak pięknie jest tu odpoczywać,
zaczęliśmy marzyć, by podzielić się tym miejscem z innymi.
I tak powstało CZAS TO tylko TŁO
kameralna przestrzeń odpoczynku dla dorosłych.
A nazwę zaczerpnęliśmy z piosenki, która nas połączyła.
Wierzę, że każda z nas ma prawo zwolnić i żyć w zgodzie ze sobą