Jak odzyskać równowagę i energię
Były dni pełne stresu. Były dni pełne zmęczenia. Aż przyszedł taki, w którym nie czułam nic.
Przez lata działałam na autopilocie, praca, obowiązki, kolejne wyzwania. Wmawiałam sobie, że odpocznę później. Ale ten moment nigdy nie nadchodził.
I przyszedł taki dzień, kiedy coś we mnie pękło.
To był moment, w którym zrozumiałam, że jeśli sama o siebie nie zadbam, nikt tego nie zrobi.
Nie wiedziałam, od czego zacząć. Więc zaczęłam od najprostszych rzeczy, które mogłam wprowadzić tu i teraz.
Dziś chcę się z Tobą podzielić moją drogą do regeneracji, nie tą perfekcyjną. Ale prawdziwą, pełną prób i błędów.
Co pomogło mi odzyskać równowagę?
Spacery, pierwszy krok do zmiany
Nie miałam siły na wielkie rewolucje. Ale mogłam wyjść z domu i po prostu iść.
Na początku największą motywacją do ruszenia się z kanapy były moje dwa husky. Ich energia nie uznaje wymówek. Nieważne, jak bardzo byłam zmęczona, spacer miał się odbyć i koniec. A że husky to psy, które wymagają naprawdę dużo ruchu, szybko okazało się, że spacer to nie obowiązek, a ratunek dla mojej głowy.
Z czasem role się odwróciły. To ja zaczęłam motywować je, byśmy nie tylko chodzili, ale też zwalniali. Zatrzymywali się, oddychali i cieszyli chwilą.
Każdy spacer był chwilą dla mnie. Bez telefonu, bez bodźców, bez presji.
To był pierwszy krok do odzyskania równowagi.
Notowanie, sposób na uporządkowanie myśli
Kiedy umysł jest przeciążony, myśli wirują jak szalone. Nie mogłam ich zatrzymać. Ale mogłam je uporządkować.
Zaczęłam zapisywać swoje refleksje. Nie jako kolorowy dziennik. Ale jako proste narzędzie do organizacji myśli i emocji.
Tak trafiłam na metodę Bullet Journal, stworzoną przez Rydera Carrolla. To nie jest zeszyt pełen rysunków i naklejek, które widać na Instagramie. To sposób na uspokojenie głowy, wyłapanie tego, co naprawdę ważne. I lepsze zarządzanie swoją energią. W praktyce potrzebujesz tylko zeszytu i długopisu, jednej strony na bieżący miesiąc i krótkiej listy zadań na dzień, którą wieczorem przeglądasz i przenosisz dalej to, co nadal ma sens.
Wieczorem spisywałam kilka rzeczy:
Co poszło dobrze? Co mnie dziś zaskoczyło? Jak się czułam?
Dzięki temu zaczęłam zauważać, co mnie męczy, a co dodaje mi energii.
Zdrowe odżywianie, paliwo dla organizmu, nie tylko dieta
Wsparcie specjalistów
Przez długi czas myślałam, że proszenie o pomoc oznacza słabość.
Dziś wiem, że to jedno z największych ograniczających przekonań.
Kogo potrzebowałam, by się odbudować? Psychiatry i terapeuty. Pomogli mi uporządkować przeszłość i przepracować schematy, które mnie blokowały.
Przecież sportowcy nie pracują sami. Każdy mistrz ma cały sztab ludzi, którzy go wspierają.
Więc dlaczego ja miałam radzić sobie sama?
Więcej o tym, jak pozytywne myślenie wpływa na regenerację, przeczytasz w osobnym tekście.
A co Ty możesz zrobić już dziś?
Dziś wiem, że nie trzeba czekać na idealny moment, by zadbać o siebie.
Nie musisz od razu zmieniać wszystkiego. Zacznij od jednego kroku:
Spaceruj, ruch pomaga odciążyć umysł. Pisz, to prosta metoda na redukcję stresu. Zadbaj o odżywianie, dla energii, nie tylko dla wyglądu. Eliminuj zbędne bodźce, mniej ekranów, więcej przestrzeni dla siebie. Inspiruj się świadomie, to, czym karmisz swój umysł, kształtuje Twoje życie.
A jeśli coś Ci mówi, że czas zadbać o siebie, może warto się w to wsłuchać.
Gdzie dziś odpoczywam
Prowadzę dwa domy pod lasem w Osiecznicy w Borach Dolnośląskich, 150 km od Wrocławia i 15 km od Bolesławca, gdzie cały obiekt zawsze należy do jednej rezerwacji, do 6 osób, tylko dla dorosłych.
Jest sauna i jacuzzi, także zimą, i sześć rowerów elektrycznych, jeśli masz ochotę zajrzeć w okolicę. Zamek Kliczków jest 1,8 km stąd.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda tu odpoczynek, zajrzyj na stronę pobytu i sprawdź, czy to miejsce dla Ciebie.
Nota o autorce
Nazywam się Ewelina i jestem gospodynią. Przez ponad 25 lat pracowałam w branży skórzanej, aż zamieszkałam pod lasem w Borach Dolnośląskich i stworzyłam tu miejsce na odpoczynek dla dorosłych. Dzielę się tym, co pomogło mnie samej: ciszą lasu, ciepłem naturalnych materiałów i przestrzenią na własne myśli.


