Królestwo Spokoju

Byliśmy wtedy na skraju. Przebodźcowani. Zmęczeni. Psychicznie wyczerpani.
Nie szukaliśmy atrakcji. Nie mieliśmy siły na zwiedzanie.
Pojechaliśmy do miejsca, o którym zawsze mówiliśmy, że wrócimy tam na emeryturze. A jednak pojechaliśmy dużo wcześniej.

Cisza, morze, dom przy plaży.

Przez pięć dni nie działo się nic. Patrzyliśmy na fale. Wstawaliśmy późno, zasypialiśmy wcześnie. Nie chciało się nawet jeść. Mało rozmawialiśmy. Po prostu – byliśmy.
A czas przelatywał między palcami, jakby ktoś nacisnął przycisk pauzy.

I dopiero szóstego dnia coś się zmieniło.
Wyszliśmy na kolację. Do ludzi.
Wreszcie pojawiła się energia – subtelna, ale odczuwalna.

Tylko, że to był już ostatni dzień.

 

Nie wszystko da się odpocząć

Wracałam z tamtej podróży z uczuciem, że coś jest nie tak.
Że ten wyjazd miał przynieść ulgę, a pozostawił mnie z refleksją.
Że pięć dni to za mało.
Że nawet w ciszy i bliskości można czuć się zagubioną.

Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jestem wypalona.
Ale zrozumiałam, że potrzebuję czegoś więcej niż urlopu.

Od wnętrz do wewnętrznej zmiany

Dopiero później – gdy już stworzyłam domki w lesie – dotarło do mnie, że to nie tylko o wnętrza i ciszę chodzi.
Chciałam, by ta przestrzeń była inna niż hotele, w których zegar wyznacza rytm dnia.

Marzyłam o miejscu, w którym można się zatrzymać naprawdę.
Zostać dłużej. Bez poczucia winy, że się „nie korzysta”.

A gdy sama przeszłam przez diagnozę wypalenia, zrozumiałam, czego tak naprawdę brakowało mi wtedy – w Portugalii.

Rozmowa z bliską osobą to jedno. Ale wtedy potrzebowałam jeszcze profesjonalnego spojrzenia.
Kogoś, kto powie: „to, co czujesz, to nie lenistwo – to bezsilność. To wypalenie. I z tego można wyjść”.

Gdzie kończy się zmęczenie, zaczyna… spokój

To wtedy zrodziła się we mnie myśl, by stworzyć przestrzeń, która połączy odpoczynek z mądrym wsparciem.
Tak powstał pierwszy w Polsce Burnout Retreat – jedyna taka przestrzeń, w której pobyt regeneracyjny spotyka się z profesjonalną diagnozą wypalenia.

A jego sercem jest właśnie Królestwo Spokoju.

To 7-dniowy pobyt w miejscu, które otula ciszą i obecnością.
To czas, w którym możesz przypomnieć sobie, kim byłaś, zanim wszystko zaczęło Cię przygniatać.
Czas, w którym znów uczysz się zachwytu.

To Królestwo wewnętrznego spokoju – tego, który rodzi się, gdy ktoś naprawdę Cię słucha.
Gdy możesz wreszcie opuścić gardę i przestać się tłumaczyć.

Nie musisz nic planować. Nic udowadniać.
Możesz leżeć na leżaku w ogrodzie. Siedzieć na tarasie z herbatą.
Przesiadywać na ławce z książką.
Spacerować z psami. Zaszyć się w swojej komnacie.

Wszystko po to, byś – po raz pierwszy od dawna – poczuła, że ktoś Cię naprawdę widzi.
I że to, co czujesz, ma znaczenie.

Diagnoza wypalenia to rozmowa, nie formularz

To słuchanie. Odsłanianie. Układanie.
Test MBI jest tylko drzwiami, które uchylamy razem.
Za nimi kryją się słowa, które długo czekały na głos.
Nadajemy znaczenie temu, co czułaś, ale trudno było to nazwać.
Układamy w całość to, co przez lata leżało porozrzucane.

Rozmowa toczy się wtedy, gdy jesteś gotowa.
Czasem podczas spaceru. Czasem przy kawie.
Czasem wystarczy spojrzenie i milczenie.

Ale najważniejsze – po tej rozmowie już nie jesteś w tym sama.

Królestwo Spokoju to droga do wewnętrznej zmiany. 
Prowadzi przez miejsce. 
Daje czas. 
Jest pełne uważności.

Odnaleźć święty spokój

Jeśli ta opowieść poruszyła coś w Tobie – może to już czas.
Czas, by ktoś Cię wysłuchał.
I był obok, kiedy będziesz gotowa na więcej.

Zapraszam Cię do Królestwa Spokoju.
Miejsca, które powstało z miłości. I z wypalenia.
Jest w nim i przyjemność, i ukojenie – ale też coś więcej.

Dwie komnaty – Lawendowa i Tissylowa.
Każda inna.
Każda gotowa pomieścić to, co w Tobie ciche i niewypowiedziane.

Picture of Ewelina Zabawa

Ewelina Zabawa

Pomagam odnaleźć spokój w chaosie codzienności. Stworzyłam przestrzeń, w której możesz się zatrzymać, wsłuchać w siebie i odnaleźć harmonię. CZAS TO tylko TŁO zrodziło się z mojego osobistego doświadczenia wypalenia i poszukiwania drogi powrotu do siebie. Dziś dzielę się tym, co pomogło mi samej – ciszą Borów Dolnośląskich, ciepłem naturalnych materiałów i przestrzenią do refleksji.

Przewijanie do góry